Wiem z niezależnych źródeł, że czekacie z niecierpliwością na nowe zdjęcia na moim blogu. Ciągle tylko prywatne posty, hasła, zabezpieczenia – najwyższa pora zaspokoić trochę Wasze estetyczne potrzeby… Ostatni weekend spędziłam w Zakopanem i Nowym Targu, zasypanym po uszy w białym puchu. Miałam okazję przespacerować się po górach, i pojeździć na nartach. Pięknie było! I...
Oj jak dobrze, że wreszcie nowy post, bo wyczekiwałam z niecierpliwością :)) Ładne widoczki i choć zimy mam już dosyć to się rozmarzyłam 🙂
Emilia25 lutego 2009 - 22:33
No wreszcie! Już się nie mogłam doczekać! Tak! Twoje niezależne źródła miały rację. Ale pewnie nie byłam jedyna 🙂
Brakuje mi widoku Twoich nowych zdjęć. Uwielbiam je oglądać i często odwiedzam Twoją stronę. Cały czas jestem na bieżąco, chociaż od mojego ślubu minęło już ponad 5 miesięcy, a od naszego pierwszego spotkania jeszcze więcej… To chyba coś znaczy 😉
Mam nadzieję, że nic poważnego nie stało się ani Tobie, ani Przemkowi. Życzę duuuużo zdrowia i więcej zdjęć na blogu 🙂
Pozdrawiam.
Przez przypadek wpadłas na mój blog a ja Twój odkryłam wczoraj i do pózno siedziałam podziwiałm zdjecia. Myslami Cie do siebie sciągnęłam :)))
Robisz super zdjęcia !!!
Wczoraj dostałam najwspanialszy komentarz dotyczący moich zdjęć… Nie mogę się powstrzymać, muszę się nim z Wami podzielić, po prostu muszę…! Tak entuzjastyczne komplementy sprawiają, że jeszcze bardziej kocham fotografować – zwłaszcza tak cudowne i przemiłe osoby 🙂 (wykrzykniki i wielkie litery oryginalne 😉 ) „o rany SYLWIO ONE SA PIĘKNE!!!! niesamowite, jakby jesienią robione te...
Po pierwsze: takie komentarze naprawdę uskrzydlają. Nie dziwię się, że sprawiły Ci przyjemność, bo są dowodem na to, że w taki prosty sposób możemy u kogoś wywołać uśmiech na twarzy :))
Po drugie: zdjęcie w czapie rewelacjne, postuluję o więcej!!! 🙂
Mama Żyrafki14 lutego 2009 - 08:54
Sylwiuś, Kumo ma Kochana, nie muszę widzieć tej sesji rodzinnej, żeby wiedzieć, że jest super!! :)) You’re simply the best!!!
Agnieszka19 lutego 2009 - 14:21
To zdjecie jest fantastyczne 🙂 A pochwaly na pewno calkowicie zasluzone! Az zal, ze ostatnie zdjecia sa scisle tajne, bo zawsze wyczekuje na nowe i uwielbiam je ogladac 🙂
Już jutro Wigilia… Z tej okazji wszystkim regularnym czytelnikom mojego bloga jak też tym zupełnie przypadkowym…Wszystkim moim znajomym i przyjaciołom…Tym, których znam, i których dopiero poznam w nowym roku… Chciałam życzyć magicznych chwil spędzonych ze swoimi bliskimi w radosnej atmosferze Świąt Bożego Narodzenia.Przy blasku świec, zapachu choinki i pierniki, przy dźwiękach kolęd… A szalonej sylwestrowej...
Wiem, że czekacie z niecierpliwością na moją relację z wyprawy do Tajlandii – więc czas najwyższy zaspokoić Waszą ciekawość 😉Wiem też, że czekacie na „zaległe” relacje ślubno-plenerowe, więc zdjęcia z Tajlandii pokazuję „prosto z puszki” jak mawiają fotografowie – czyli bezpośrednio z aparatu, bez żadnych sztuczek graficznych. Tam jest naprawdę tak kolorowo i pięknie! Tajlandię...
W ostatni weekend była tak piękna pogoda, że nie mogłam się powstrzymać przed zabraniem mojego aparatu na spacer…Słońce naładowało moje akumulatory na najbliższe dni!Mam nadzieję, że poniższe zdjęcia rozświetlą Wam szare dni, które znowu nadciągnęły… Żebyście sobie nie myśleli, że leniuchuję – oto próbka tego, co Was jeszcze czeka w najbliższym czasie… Plener ślubny Ani...
Oj jak dobrze, że wreszcie nowy post, bo wyczekiwałam z niecierpliwością :)) Ładne widoczki i choć zimy mam już dosyć to się rozmarzyłam 🙂
No wreszcie! Już się nie mogłam doczekać! Tak! Twoje niezależne źródła miały rację. Ale pewnie nie byłam jedyna 🙂
Brakuje mi widoku Twoich nowych zdjęć. Uwielbiam je oglądać i często odwiedzam Twoją stronę. Cały czas jestem na bieżąco, chociaż od mojego ślubu minęło już ponad 5 miesięcy, a od naszego pierwszego spotkania jeszcze więcej… To chyba coś znaczy 😉
Mam nadzieję, że nic poważnego nie stało się ani Tobie, ani Przemkowi. Życzę duuuużo zdrowia i więcej zdjęć na blogu 🙂
Pozdrawiam.
Dla takich wiernych czytelników warto pisać posty 🙂 Już niedługo powinny się pojawiać częściej, bo „sezon” powoli się rozkręca…
Fantastyczne zdjecia! Warto bylo czekac 🙂
Fotki wyszly super bo taszczylem do gory aparat:-) A Krisowi zyczymy szybkiego powrotu do zdrowia!!!
To prawda – gdyby nie mój kochany „tragarz”, te zdjęcia pewnie by nie powstały 😉 Autorstwo zdjęć jest przynajmniej częściowo też Twoje 🙂
Przez przypadek wpadłas na mój blog a ja Twój odkryłam wczoraj i do pózno siedziałam podziwiałm zdjecia. Myslami Cie do siebie sciągnęłam :)))
Robisz super zdjęcia !!!
Pozdrawiam
Gosiu – to na pewno przeznaczenie! 🙂 Wierzę w takie zrządzenia losu, oj bardzo wierzę…
Hej
sliczne fotki, tyle tu radosci !
pozdrawiam pieknie
🙂