This will be a long post, with a lot of information regarding my recent journey to Peru. I’m sorry, ladies and gentlemen, but for this reason this will be a polish only post, too. But if you have any questions with regard to Peru – let me know, I will be happy to answer these!...
Ależ piękne zdjęcia!!! Czuje się tą przestrzeń, egzotyke miejsc, kolory, zapachy, klimat… Ja też tam chcę!! Chociaż na początek wybiorę Meksyk, od dawna mnie tam ciągnie. 🙂
tydzień temu rozmawiałem z gościem, który pieszo przemierza Amerykę Południową i pokazywał foty z Peru. dziś widzę Twoje – to chyba znak, że też muszę jechać. dobrze że wróciłaś i to cało:)
Fantastyczna fotorelacja! I czyta sie swietnie, i oglada z zapartym tchem. Wcale po Was nie widac, ze pokonaliscie tyle trudow, wygladacie swiezutko jak stokrotki! 🙂
Podobnie jak Ty, ja tez zawsze chcialam zobaczyc Machu Picchu, a po obejrzeniu Twoich zdjec chce jeszcze bardziej! Musimy sie tam kiedys wybrac 🙂
hello,
trafiłam tu przypadkiem przez scrapowe blogi:) Zdjęcia z Peru świetne !!!!!!!!!!!!!!!, a ja się rozmarzyłam, bo my przeżyliśmy tą przygodę 3 lata temu, też w maju i też przez 3 tygodnie. To chyba najlepszy czas na podróż.
Nie byliśmy w Nasca, ale za to zwiedziliśmy jeszcze miasta na północ od Limy.
A pisze tak naprawdę, bo w tym roku przy robieniu porządków chciałam wyrzucić przywiezione ozdobne kukurydze. Mój mąż obłupał ziarna i posadziliśmy je w doniczce na balkonie i u rodziców na ogrodzie. Z naszych 5 ziarenek wyrosły dwie kukurydze, z 13 ziarenek podarowanych mojemu tacie wykiełkowało 12 !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! jesteśmy w szoku i choć zabraliśmy się za to dość późno mamy nadzieję na zbiory jeszcze tego lata. Właśnie mąż, „antyogrodnik” kazał kupić dużą donicę na swoje sadzonki hehehehhehe,
POZDRAWIAM SERDECZNIE I ZApraszam do oglądnięcia moich zdjęć (niestety nie tak pięknych) ale może odnajdziecie te same miejsca i tych samych ludzi, bo w Peru czas naprawdę zatrzymał się w miejscu :):) …. http://marek.net.pl/oliwka/Peru1/
Dotarlem do konca 😉 rewelacja.. zazdroszcze zdjec i wyjazdu.. powoli ciagnie mnie juz na jakis exodus.. nie moge jednak zdecydowac w ktorym kierunku – zapewne pozostanie mi rzut moneta 😉 i wiara w nieco dobrego swiatla..
I simply want to say I’m very new to blogs and seriously liked your blog site. Probably I’m going to bookmark your website . You really come with impressive posts. Regards for revealing your blog.
Po trzech tygodniach podróżowaniu po Peru, wróciłam cało i zdrowo do domu… To była najlepsza podróż mojego życia. Gdy tylko odkopię się z zaległości (spanie, pranie, zakupy itp.) możecie liczyć na obszerniejszą foto-relację… Tymczasem musi Wam wystarczyć zajawka z Machu Picchu w roli głównej…. After 3 weeks of travelling in Peru, I’m back at home....
W miniony weekend pogoda sprawiła psikusa; z powodu deszczu musiałam przełożyć sesję portretową. Wolne popołudnie spędziłam spacerując z Przemkiem po Poznaniu z aparatem. In last weekend the wheather did some tricks and I had to reschedule my portrait session. I spent that spare afternoon walking with Przemek around Poznań with my camera. Wyprawa na Stary...
Paulino – aż trzy komentarze o babeczce owocowej? Faktycznie musisz być głodna 😉 Sesja portretowa ukaże się na blogu na dniach, ale pewnie inna niż ta o której myślisz, bo „warszawska”… 😉
Mama Żyrafki20 kwietnia 2009 - 20:27
A mi się najbardziej podbają się domki budnicze :)) Pamiętasz jaka data była wyryta na kolumience domku nr 11? 😀 Buziaki nie-Warszawiaki :))
Zrobiło się trochę cieplej, słońce zaświeciło, więc przyszedł czas na krótką wyprawę śladami wiosny. Mimo że dopiero się zaczęła, znalazłam już jej oznaki 🙂 It got a bit warmer, the sun is shining, so it’s about time to take a walk and search for the spring. Although it has just started, I’ve found some signs...
Zapewne niewielu z Was wie, że pod Warszawą – w Pruszkowie, rozgrywają się Mistrzostwa Świata w Kolarstwie Torowym. Ja wiem, ponieważ Przemek jest zapalonym bikerem, i karnety na Mistrzostwa mieliśmy kupione już pierwszego dnia sprzedaży… 🙂 Kolarstwo Torowe to wbrew pozorom bardzo widowiskowa dyscyplina sportu, a nowoczesny tor w Pruszkowie, który został wybudowany w 2008...
Czekałam i sie doczekałam 😀
Obejrzałam,przeczytałam,pomarzyłam teraz moge isc spokojnie spac 🙂
te kolory i te krajobrazy ! przepiękne !!
Jestem oczarowana zdjęciami! Śliczne 🙂 A widoki i kraj rewelacyjne!
Oj Oj, pięknie i kolorowo 🙂 świetne zdjęcia i super relacja, aż się chce tam jechać i przeżyć to wszystko samemu 🙂
Ależ piękne zdjęcia!!! Czuje się tą przestrzeń, egzotyke miejsc, kolory, zapachy, klimat… Ja też tam chcę!! Chociaż na początek wybiorę Meksyk, od dawna mnie tam ciągnie. 🙂
Super relacja, śliczne zdjęcia… mam coraz większą chrapkę aby odwiedzić Amerykę Południową. Tak trzymać:)))
Fantastyczny wyjazd! Przepiękne zdjęcia!
tydzień temu rozmawiałem z gościem, który pieszo przemierza Amerykę Południową i pokazywał foty z Peru. dziś widzę Twoje – to chyba znak, że też muszę jechać. dobrze że wróciłaś i to cało:)
No prosze, ktos tu ma talent dziennikarski!!! Super relacja,czyta sie jak National Geographic 🙂
Aha – to ostatnie zdjecie jest moim ulubionym!!!
pieknie Sylwia!!!!:)
Piękne zdjęcia! Relacja na miarę National Geographic – w szczególności zdjęcie „w dół kanionu” 😉
Fajny materiał. Wyśmienite miejsce! 🙂
Fantastyczna fotorelacja! I czyta sie swietnie, i oglada z zapartym tchem. Wcale po Was nie widac, ze pokonaliscie tyle trudow, wygladacie swiezutko jak stokrotki! 🙂
Podobnie jak Ty, ja tez zawsze chcialam zobaczyc Machu Picchu, a po obejrzeniu Twoich zdjec chce jeszcze bardziej! Musimy sie tam kiedys wybrac 🙂
pozazdrościć wycieczki, zdjęcia piękne.
przepiękne zdjęcia, tylko pozazdrościć takiej przygody!
Rewelacyjne!
a u mnie na blogu czeka na Ciebie wyróżnienie 🙂
Nie znacie sie. Lepiej poćwiczyć interwały pod górkę w deszczu po lesie!
przepiekne miejsca, slicznie pokazane 🙂
ła! przepięknie. jak się obrobimy z fotami to się wproszę na jakiś pokaz fot na dużym ekranie 🙂
hello,
trafiłam tu przypadkiem przez scrapowe blogi:) Zdjęcia z Peru świetne !!!!!!!!!!!!!!!, a ja się rozmarzyłam, bo my przeżyliśmy tą przygodę 3 lata temu, też w maju i też przez 3 tygodnie. To chyba najlepszy czas na podróż.
Nie byliśmy w Nasca, ale za to zwiedziliśmy jeszcze miasta na północ od Limy.
A pisze tak naprawdę, bo w tym roku przy robieniu porządków chciałam wyrzucić przywiezione ozdobne kukurydze. Mój mąż obłupał ziarna i posadziliśmy je w doniczce na balkonie i u rodziców na ogrodzie. Z naszych 5 ziarenek wyrosły dwie kukurydze, z 13 ziarenek podarowanych mojemu tacie wykiełkowało 12 !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! jesteśmy w szoku i choć zabraliśmy się za to dość późno mamy nadzieję na zbiory jeszcze tego lata. Właśnie mąż, „antyogrodnik” kazał kupić dużą donicę na swoje sadzonki hehehehhehe,
POZDRAWIAM SERDECZNIE I ZApraszam do oglądnięcia moich zdjęć (niestety nie tak pięknych) ale może odnajdziecie te same miejsca i tych samych ludzi, bo w Peru czas naprawdę zatrzymał się w miejscu :):) …. http://marek.net.pl/oliwka/Peru1/
Dotarlem do konca 😉 rewelacja.. zazdroszcze zdjec i wyjazdu.. powoli ciagnie mnie juz na jakis exodus.. nie moge jednak zdecydowac w ktorym kierunku – zapewne pozostanie mi rzut moneta 😉 i wiara w nieco dobrego swiatla..
następnym razem jadę z wami ;))))))
Normalnie SCENKA opada 🙂
[…] Peru | Fotografia ślubna Zdjęcia dzieci Warszawa / Sylwia Szuder chyba-znak, peru-, pieszo-przemierza, temu-rozmawia, […]
Jakie kwiaty na balkon…
I found your entry interesting thus I’ve added a Trackback to it on my weblog :)…
I simply want to say I’m very new to blogs and seriously liked your blog site. Probably I’m going to bookmark your website . You really come with impressive posts. Regards for revealing your blog.