Co fotograf ślubny robi w sobotę wieczór?… Jeśli nie jest akurat na weselu, oczywiście… 😉 W ostatni weekend, na ślubie Agnieszki i Tomka (zdjęcia w przygotowaniu, obiecuję!), robiłam zdjęcia tylko do pierwszego tańca, więc drugą część wieczoru spędziłam w wesołym miasteczku!!! Wzięłam ze sobą Przemka i aparat, w takiej właśnie kolejności 🙂 What does a...
[…] To właśnie po ślubie Agnieszki i Tomka udało mi się wybrać w sobotni wieczór do wesołego miasteczka PS. It was Agnieszka’s and Tomek wedding when I managed to visit an amusement park on […]
Na wczorajszym weselu gościem była dziewczynka, która nie rozstawała się z aparatem fotograficznym. Zauważyłam też, że pilnie mi się przygląda i śledzi każdy mój krok – chyba mój wielki aparat Canon jej się spodobał 😉 One of guest on yesterday’s wedding was a little girl who was always carrying a photo camera. I noticed that...
Taki sympatyczny bonus dodałaś 🙂 Musiały zrobić dobre zdjęcia skoro wzbudziły w nich takie emocje. A ty oczywiściew ramarach reportażowej zabawy „cyk cyk” hehe podoba mi się. Takie oderwanie od reportażu 😉
Nie samą pracą człowiek żyje…. Czasem trzeba się wyrwać na kilka dni z domu, odciąć od świata (internet!), zmienić powietrze na czystsze i bardziej przejrzyste… There is so much more to this world than just work…. Sometimes, one just needs to change the environment, and enjoy the world witout internet… W ostatni weekend, aż na...
ach… zazdroszcze Wam tego wypoczynku, zwlaszcza te czesc w domach konesera 😉 bylam tam i to juz stanie sie moim stalym miejscem wypadowym 😉
fajne zdjecia!
Dziękuję za komentarze 🙂
Bartek, na dobry bokeh zawsze możesz u mnie liczyć, uwielbiam zdjęcia „na pełnej dziurze”… Basiu – to miejsce jest jak zaczarowane, polecam! A co do stóp – co to za fetyszyzm? 😉 Julia – to dzięki Tobie odkryłam to miejsce! Gosiu – takie wyjazdy to piękna sprawa! Ja z kolei zapomniałam podesłać Ci namiary na poznańskie miejscówki, ups ;)…
co do Poznania to wiesz…sprytny fotograf zawsze sobie poradzi i wynajdzie coś ciekawego 😉 no bo gdzie fotografów dwóch… 😀 a jeśli chodzi o stopy to widzę że nie tylko ja upodobałam sobie w tym sezonie czerwony kolor lakieru .. 🙂
„Cudze chwalicie, swego nie znacie”. Nareszcie kawałek Polski (choć może nie zawsze Polski 😉 ). A nie tylko egzotyka, turystyka i masówka. Z ogromną przyjemnością obejrzałem, rozmarzyłem się, pozazdrościłem i we wrześniu biorę rodzinkę i na 3,4 dni uciekam od świata zdjęć, internetu, telefonów, tak po prostu, nadrobić to co stracone sezonem ślubnym, chronicznym brakiem czasu, czyli bycie z rodziną i tylko rodziną. Nie ważna pogoda, nie ważne miejsce, byle tylko razem.
Fajnie Sylwia, że zajrzałem na Twojego bloga. Wielkie dzięki za posta 🙂
Emilia25 sierpnia 2009 - 18:51
To ja w Bieszczady jadę a Wy, pewnie w tym samym czasie na Mazury? Ech. I na pochylniach byliście… a to tak blisko Elbląga. Pamiętajcie, że zawsze możecie zadzwonić i wpaść do nas na kawkę, albo na kawkę ze śniadaniem 😉 Zdjęcia jak zwykle… No już nudne się stają te komentarze, nie tylko moje, ale i innych… Bo jak zwykle zdjęcia z klimatem 🙂 I to słoneczko…
Dziękuję za wszystkie wizyty 🙂 Jeśli chociaż jedną osobę skłonię do zatrzymania się na chwilę w tym codziennym pędzie, i do spędzenia więcej czasu z najbliższymi – to mój cel został osiągnięty 🙂 Przed nami jeszcze trochę lata, wykorzystajcie je! Sylwia – tym dzwonkiem codziennie obwieszczano porę posiłków 😉 Marcin – to prawda, że Polska ma wiele pięknych zakątków do odkrycia…
Emilio, o zaproszeniu cały czas pamiętam, może jeszcze będzie okazaja to nadrobić 🙂 Alex- thank you 🙂
Piękne wspomnienia i moje warmińsko-mazurskie okolice. Fajnie popatrzeć jak to wygląda w obiektywie innych. Ale statkiem z Ostródy chyba nie płynęliście, widzę pochylnie z drugiej strony. Następnym razem warto poświęcić 11 godzin płynąc do Elbląga:) Pozdrawiam.
Moja przyjaciółka Ola zaskoczyła mnie niesamowicie! Jako podziękowanie za sesję jej słodkiej córeczki, Nadii, przysłała mi wczoraj przez posłańca ogromny bukiet przepięknych słoneczników! Jakby tego jeszcze było mało, dzisiaj czekała na mnie paczka z cudownymi prezentami…. Coś z czego się ucieszy każda kobieta – czyli śliczna biżuteria… Coś z czego ucieszy się ktoś tak zakręcony...
No, z książki również bym się ucieszył. Kurcze, ale zadaje pytanie: Na co Tobie książka o fotografii? Przecież i tak co chwilę zaskakujesz nas(z biegiem czasu już się przyzwyczaiłem:)) pięknymi pracami.
:):)
Dzień, w którym stwierdzę że wszystko już umiem, będzie początkiem końca 🙂 Należy się nieustannie rozwijać – oglądając albumy Wielkich Mistrzów Fotografii, czy chodząc na wystawy do galerii. Można do tego celu wykorzystać także internet, ale jedno jest pewne – uczymy się całe życie!
Jak każdy fotograf notorycznie cierpię na brak dwóch rzeczy – miejsca na dysku komputera na niezliczone GB moich fotografii, oraz obiektywów 😉 Dzisiaj zaspokojony został mój apetyt na obydwa żądania… Kurier przywiózł zamówiony wcześniej dysk 1,5 TB (dla niezorientowanych -1.500 GB ;-))!!! Jedno zlecenie ślubne to często nawet 30 GB zdjęć! Reportaż i plener –...
Sylwia, gratuluje zakupów!! Powiem Ci, że ten obiektyw był pierwszym jaki kupiłam i bardzo go lubię mimo wagi. Jak zrobisz więcej testów koniecznie pokaż 🙂
emilio17 czerwca 2009 - 15:34
Muszę przyznać, że Twoje zdjęcia są wyborne i wspaniale uchwycone. Widać, że robienie zdjęć jakichkolwiek przez Ciebie sprawia Ci wiele radość. Portrety dzieci przecudne. Sam mam córeczkę której nie odstępuję na krok z obiektywem. Pozdrawiam i powodzenia w łapaniu chwili. emilio
Praca fotografa to praca fizyczna podczas sesji (te kilogramy sprzętu!) i umysłowa podczas obróbki (te godziny przy obróbce zdjęć!…) 😉
Na pewno zobaczycie sporo zdjeć z tego obiektywu, po pierwszych chwilach spędzonych wiem, że go polubię 🙂
Agnieszka20 czerwca 2009 - 17:05
Gratulujemy nowego nabytku! Cieszymy sie Twoim szczesciem, a nie ukrywam, ze nasza radosc wyplywa tez z bardziej egoistycznych pobudek 😉 Zyczymy wielu, wielu fantastycznych zdjec oraz doskonalej kondycji fizycznej 😉
Gratuluję 70-200, świetny obiektyw, ja swój nikonowski 70-200 mógłbym nie zdejmować z body 🙂 początki pracy z nim były trudne bo razem z body i gripem to trochę kilo ma się w ręku i po sesji czy reportażu to rączka boli 🙂 ale z czasem ręka się przyzwyczaja i teraz jak założę jakąś stałkę to tak jakoś mi lekko w ręku 🙂 jeszcze raz gratulacje zakupu i czekam na więcej zdjęć z tego obiektywu 🙂
[…] asystentowi na świecie – mojemu mężu. Przemek miał okazję przetestować mój ostatni nabytek i zrobił wiele pięknych zdjęć, których sama bym się nie powstydziła I want to thank the […]
Ładna z Ciebie dziewczyna Sylwia 🙂 nie ma to jak wesołe miasteczko nocną porą! Pozdro:)
p.P. często ostatnio ukazuję się na blogu 😉 Jakbym to było, gdybyś nie miała ze sobą apratu! 😉 Heh, spontaniczne zdjęcia… Powodzenia jutro życzę! 😉
Super zdjęcia, zarażają śmiechem :)) Najlepsze ostatnie – typowe dwa mapety ;)) Uściski 🙂
[…] To właśnie po ślubie Agnieszki i Tomka udało mi się wybrać w sobotni wieczór do wesołego miasteczka PS. It was Agnieszka’s and Tomek wedding when I managed to visit an amusement park on […]