Milczenie na moim blogu nie brało się wcale stąd, że nie miałam Wam co pokazać! W przerwie niezwykle owocnego „sezonu ślubnego” potrzebowałam odpoczynku i chwili wytchnienia – tylko dla siebie i Przemka. Udało się, wyrwaliśmy się na tydzień na Majorkę i było cudownie! There was silence on my blog not because I don’t have anything...
na chwilę gdzieś odpłynąłem myślami, westchnąłem i sruuuuu dalej do pracy:)) zazdroszczę i tyle:)
Mama Żyrafki1 października 2009 - 13:29
No nareszcie wróciłaś moja kochana i piękna Kumo :)) Stęskniłam się za Tobą. Kiedy zawitasz w P-niu? Nadia pilnie domaga się spotkania z ciocią Kresią :)) Buziaczki
Oglądając Twoje dotychczasowe zdjęcia muszę przyznać że zasługiwałaś na taki wypoczynek. Również zazdroszczę spoglądając równocześnie na szarugę za oknem 🙂
🙂 hola
no prosze tylko 4 godziny promem odemnie, trzeba bylo wpasc na kawe :-
super fotki, strasznie lubie takie wakacyjne wariackie… hopp hopp skobie kuzka skacze 🙂
buziaki
monika m
Mimo deszczu i niepogody, 5 września nieustannie rozbrzmiewał śmiechem Agnieszki. Tego dnia wychodziła za mąż za Tomka, i oboje promienieli szczęściem! I ja tam byłam, miodu i wina nie piłam – ale zrobiłam zdjęcia uwieczniające ten ważny dzień w ich życiu… Despite the rain and bad weather, 9th September was loud from Agnieszka’s laugh. She...
Sylwia, twoje zdjęcia zmieniają się coraz bardziej w opowiadanie… To już nie jest zwykły reportaż z fantastycznymi zdjęciami, to reportaż z duszą… Ostatnie zdjęcie wliczmy do mini pleneru i bardzo mi się podoba, fajny kontrast mostu i ludzi. Bardzo fajnie przedstawiłaś obrączki, było już na drewnie w kwiatach na płótnach a ty po prostu naturalnie-podoba mi się. Najbardziej podoba mi się 14, moje ulubione z tej sesji 🙂 (Troszkę się rozpisałem 🙂 )
Pozdrawiam.
[…] jest jedną z moich najbardziej roześmianych Panien Młodych… Podczas ślubu z Tomkiem nie przestawała się uśmiechać ani na chwilę, nawet w kościele… I bardzo dobrze, bo […]
Moja przyjaciółka jeszcze z piaskownicy, Ania, w przyszłym roku wychodzi za mąż! W dodatku za Marcina – wspaniałego faceta, który najchętniej nosiłby ją cały czas na rękach i spełniał każde jej zachcianki… Jestem ogromnie szczęśliwa ich szczęściem, i oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie uwieczniła ich w obiektywie mojego aparatu na sesji narzeczeńskiej 😉 Ania...
Potwierdza się teoria, że im lepiej zna się modela tym lepsze zdjęcia 🙂 Sywia, sesja GENIALNA!!! Pokazałaś wspaniałych, zakochanych, uśmiechniętych ludzi, którzy spedzą razem resztę życia, i wiesz co? Widać, że zawsze będą szczęśliwi! 🙂
Ojej, co za odzew – dziękuję za każdy komentarz 🙂
Paulino, też lubię te portretowe, robiłam je obiektywem Canon 85 1.8
Basiu, to prawda, im lepiej się kogoś zna, tym łatwiej zrobić dobre zdjęcie z emocjami
Ada – też mam słabość do butów, dość często widać je na moim blogu ;P
Ahhh… Ich naturalność i głębia uczucia … pokazałaś to w niesamowicie ciepły i wyrafinowany sposób. Z sesji na sesję podziwiam Twoje prace stają się co raz bardziej magiczne.
Gratuluje !!
[…] Friday, June 25, 2010 Prywatne | Private, Ślub | Wedding Niektórzy może pamiętają moją przyjaciółkę Anię, ze zdjęć z naszej sesji narzeczeńskiej… […]
[…] jego mamy! Ania jest moją przyjaciółką z dziecięcych lat, uwieczniłam na zdjęciach jej sesję narzeczeńską, byłam gościem na jej ślubie, więc nie mogło zabraknąć mnie przy niej (z moim aparatem […]
Co fotograf ślubny robi w sobotę wieczór?… Jeśli nie jest akurat na weselu, oczywiście… 😉 W ostatni weekend, na ślubie Agnieszki i Tomka (zdjęcia w przygotowaniu, obiecuję!), robiłam zdjęcia tylko do pierwszego tańca, więc drugą część wieczoru spędziłam w wesołym miasteczku!!! Wzięłam ze sobą Przemka i aparat, w takiej właśnie kolejności 🙂 What does a...
[…] To właśnie po ślubie Agnieszki i Tomka udało mi się wybrać w sobotni wieczór do wesołego miasteczka PS. It was Agnieszka’s and Tomek wedding when I managed to visit an amusement park on […]
Najpierw była sesja narzeczeńska, potem reportaż ślubny, teraz przyszedł czas na zdjęcia plenerowe… First, there was an engagement session, then pictures from wedding day, now it’s time for the wedding session… Spotkaliśmy się w poniedziałek, w ostatni dzień wakacji; przez korki na drogach jechaliśmy na plener godzinę (a wszystko w bezpośrednim sąsiedztwie Warszawy!!!) Mimo to...
Nie wiem czy mogę używać nieparlamentarnych słów ale jedno mi się nasunęło od razu- zajebiste zdjęcia!!! 🙂 W razie czego weź to Sylwia ocenzuruj jakos 😉
Mam nadzieję, że wróciłaś przepełniona mnóstwem nowych pomysłów 🙂
Ja też chce na wakacjeee!!! 🙂
woooow Sylwia aż pozazdrościłam :))))
Fajnie tak pooglądać piękne wakacyjne zdjęcia, szczególnie pod koniec września 🙂
niektórym to dobrze 🙂 ale mieliście super urlopik, zdjęcia przepiękne!
No widać, że wakacje udane i baterie naładowane, więc teraz nie pozostaje nic jak czekać na nowe cudowne zdjęcia ;).
na chwilę gdzieś odpłynąłem myślami, westchnąłem i sruuuuu dalej do pracy:)) zazdroszczę i tyle:)
No nareszcie wróciłaś moja kochana i piękna Kumo :)) Stęskniłam się za Tobą. Kiedy zawitasz w P-niu? Nadia pilnie domaga się spotkania z ciocią Kresią :)) Buziaczki
Oglądając Twoje dotychczasowe zdjęcia muszę przyznać że zasługiwałaś na taki wypoczynek. Również zazdroszczę spoglądając równocześnie na szarugę za oknem 🙂
🙂 hola
no prosze tylko 4 godziny promem odemnie, trzeba bylo wpasc na kawe :-
super fotki, strasznie lubie takie wakacyjne wariackie… hopp hopp skobie kuzka skacze 🙂
buziaki
monika m