Rok temu o tej porze spotkałam się z Adrianą, Tomkiem i ich synkami – Tymkiem i Igorem – na sesję zdjęciową. Dopiero teraz znalazłam chwilę, żeby je opublikować na blogu, ale lepiej późno niż wcale 😉 Adriana dostała kupon na sesję zdjęciową mojego autorstwa od swojej siostry. Bardzo się z niego ucieszyła, bo uwielbia zdjęcia...
Odkopywania sesji zdjęciowych z mojego archiwum ciąg dalszy… 🙂 Tym razem kilka klatek z marca, kiedy to spotkałam Margot i jej śliczne córeczki – Emily i Louis. Margot chciała przygotować dla męża niespodziankę w postaci profesjonalnych zdjęć rodzinnych, i z tego co wiem prezent ten bardzo się spodobał! Pogoda nas nie rozpieszczała, więc sesja odbyła...
Małgosię i Filipa poznałam 3 lata temu, gdy fotografowałam ich piękny ślub . W tym roku poprosili mnie o sfotografowanie ich rodziny, powiększonej o 20-miesięczną córeczkę Lenkę. Uwielbiam takie spotkania po latach! Jako tło naszej sesji fotograficznej wybraliśmy miejsca, które już kiedyś odwiedziliśmy podczas ślubnej sesji plenerowej – Park Saski i budynek Metropolitan. Oczywiście nie...
Beata, Mirek i ich córeczka, dwuletnia Ania przyjechali do mnie na sesję aż z Krakowa! To niesamowicie motywuje do pracy – ta świadomość że ktoś tak bardzo docenia moją twórczość, że jest gotów na przejechanie połowy Polski, w dodatku z małym dzieckiem! Miałam szczęście poznać kolejną niesamowitą rodzinę. Beacie dziękuję za zaufanie, Mirkowi za cierpliwość...
Wiosna w powietrzu! To dobry moment, żeby pokazać Wam kilka wybranych zdjęć z sesji plenerowej, która odbyła się upalnego lata w ubiegłym roku. Mama Tomka, Ewa, śledziła mój blog przez rok z oddali (w sensie dosłownym, bo ona i jej rodzina nie mieszkają w Polsce), aż wreszcie nadarzyła się okazja do spotkania. Na wakacje przylecieli...
Dziekujemy Sylwii za cudowna sesje zdjeciowa. Byla to naprawde super przygoda a efekty przerosly nasze oczekiwania. Nie wiem jak to Sylwia zrobila ale uchwycic w kadrze bardzo aktywnego dwulatka, ktory nawet na chwile sie nie zatrzymal jest niebywala sztuka. Bylam pewna, ze w takich warunkach nawet jedno zdjecie nie moze wyjsc ostre a Sylwia wyczarowala wspaniale zdjecia w niebywalych kolorach i fantastyczne ujecia – przepieknie chwile zatrzymane w kadrze. Mysle, ze to tez zasluga jej fantastycznego asystenta – cudownego synka, ktory byl niezwykle cierpliwy i wyrozumialy. Dziekujemy i pozdrawiamy Sylwie i Jasia. Ewa, Tomek i Marcin
Świetna sesja rodzinna!!
Moje ulubione to to latające:)
wesola rodzinka! swietne zdjecia 🙂
Jak zwykle – bardzo:) ja też jestem fanką „latająych” zdjęć!
bardzo ładna , radosna sesja