Do wiosny coraz bliżej, już niedługo słońce mocniej zaświeci, trawa się zazieleni i znowu będziemy mogli ruszyć w plener… Nie mogę się doczekać! A w plenerze możemy przecież stworzyć takie piękne zdjęcia! Jak fotografie Anne i jej rodziny, które zrobiliśmy zeszłego lata w warszawskich Łazienkach. Anne i Todd mieszkali dłuższy czas w Warszawie, a przed...
Kto ma ochotę na trochę słońca i zieleni zimą? Ja na pewno! Idealne do naładowania baterii słońcem będą zdjęcia z sesji rodzinnej, która odbyła się wiosną w Wilanowie. Beth i Matt postanowili uwiecznić swoją rodzinę na zdjęciach przed powrotem z Polski do USA, oczywiście głównym bohaterem naszego spotkania w Wilanowie był ich kilkumiesieczny synek, Sam....
zisiaj pokażę Wam zdjęcia Janka, który jest nie tylko imiennikiem mojego synka, ale także jego rówieśnikiem. Niesamowite było móc obserwować, jak bardzo podobne są dzieci w tym samym wieku, a jednocześnie jak bardzo widoczny jest już ich niepowtarzalny charakter… Specjalnie dla Was, trochę kolorów i słońca po pochmurnym jesiennym dniu… Today I will show you...
Synkowie Anki to przesłodcy chłopcy. Ale niech te anielskie loczki trzyletniego Karola Was nie zwiodą – to prawdziwy łobuziak 😉 Podobnie jak jego brat, roczny Wojtek! Ale najbardziej rozbroiły mnie okulary Karola, czy nie wygląda uroczo?! Anna’s sons are the cutes little boys ever. But don’t let these angel locks deceive you, 3-years-old Karol is...
Sylwio, raz jeszcze wielkie dzięki za cudną SESJE! Karol do tej pory ją wspomina i mówi o cioci Sylwi 🙂
Małgorzata Augustyńska5 listopada 2012 - 18:17
pięknie 🙂 zatrzymać to co ulotne
Sylwia Szuder5 listopada 2012 - 19:07
Koniecznie musimy się kiedyś spotkać! ja Karola i Wojtka też miło wspominam, są cudowni! 🙂
Anna Kapica5 listopada 2012 - 20:54
No koniecznie! Tyko odkąd nasz Karol stal się przedszkolakiem sezon ciągłych przeziębień, kichania, kasłania i katarów uważam za rozpoczęty… tak więc wszelkie umawiani się z kimkolwiek na konkretny czas udaje się co najwyżej na dzień przed rzeczonym terminem;)
Pierwszy raz Anię, jej męża George’a i dwie cudowne córeczki Hanię i Julkę spotkałam ponad dwa lata temu. Wtedy jeszcze Hania miała dopiero skończone pół roku, a Julka zaczynała przygodę ze szkołą. Wspaniale było spotkać się z nimi znowu i zobaczyć jak bardzo przez te dwa lata obie urosły. Na szczęście uśmiechy tej czwórki ciągle...