Od ostatniej publikacji reportażu ślubnego minęło sporo czasu, najwyższy czas pokazać pierwszy ślub sezonu 2012! W pierwszą sobotę czerwca pobrali się Joanna i Artur. Byłam z nimi od przygotowań aż po późną noc. Nie przeszkodził mi ani deszcz, ani czterech panów kamerzystów 😉 Efekty mojej pracy poniżej, zapraszam do oglądania:-) It’s been a while since...
Małgosię i Filipa poznałam 3 lata temu, gdy fotografowałam ich piękny ślub . W tym roku poprosili mnie o sfotografowanie ich rodziny, powiększonej o 20-miesięczną córeczkę Lenkę. Uwielbiam takie spotkania po latach! Jako tło naszej sesji fotograficznej wybraliśmy miejsca, które już kiedyś odwiedziliśmy podczas ślubnej sesji plenerowej – Park Saski i budynek Metropolitan. Oczywiście nie...
Galina napisała do mnie, że strasznie jej się podobają moje zdjęcia i że chciałaby, żebym zrobiła jej zdjęcia portretowe. Co prawda specjalizuję się w fotografii dziecięcej, ale fajnie dla odmiany sfotografować osobę, która – w przeciwności do maluchów – słucha Twoich poleceń i stoi w miejcu dłużej niż 10 sekund 😉 Galina była świetną modelką,...
Świetne zdjęcia i cudowna modelka, przepiękne oczy i uroczy, szczery uśmiech. Bardzo długo tu do Ciebie nie zaglądałam i z przyjemnością nadrabiam zaległości!
Beata, Mirek i ich córeczka, dwuletnia Ania przyjechali do mnie na sesję aż z Krakowa! To niesamowicie motywuje do pracy – ta świadomość że ktoś tak bardzo docenia moją twórczość, że jest gotów na przejechanie połowy Polski, w dodatku z małym dzieckiem! Miałam szczęście poznać kolejną niesamowitą rodzinę. Beacie dziękuję za zaufanie, Mirkowi za cierpliwość...
Wiosna w powietrzu! To dobry moment, żeby pokazać Wam kilka wybranych zdjęć z sesji plenerowej, która odbyła się upalnego lata w ubiegłym roku. Mama Tomka, Ewa, śledziła mój blog przez rok z oddali (w sensie dosłownym, bo ona i jej rodzina nie mieszkają w Polsce), aż wreszcie nadarzyła się okazja do spotkania. Na wakacje przylecieli...
Dziekujemy Sylwii za cudowna sesje zdjeciowa. Byla to naprawde super przygoda a efekty przerosly nasze oczekiwania. Nie wiem jak to Sylwia zrobila ale uchwycic w kadrze bardzo aktywnego dwulatka, ktory nawet na chwile sie nie zatrzymal jest niebywala sztuka. Bylam pewna, ze w takich warunkach nawet jedno zdjecie nie moze wyjsc ostre a Sylwia wyczarowala wspaniale zdjecia w niebywalych kolorach i fantastyczne ujecia – przepieknie chwile zatrzymane w kadrze. Mysle, ze to tez zasluga jej fantastycznego asystenta – cudownego synka, ktory byl niezwykle cierpliwy i wyrozumialy. Dziekujemy i pozdrawiamy Sylwie i Jasia. Ewa, Tomek i Marcin
Piękne zdjęcia, fajnie zobaczyć coś ślubnego w Twoim wykonaniu,
PS: uwielbiam ten kościół 🙂
Paweł, mialam prawie rok rzerwy, ale powoli się rozkręcam 😉 To był fajny ślub na dobry początek sezonu 🙂